USCIS - zielona karta poprzez małżeństwo

niedziela, października 09, 2016

Nazwa USCIS wzbudza we mnie jakieś małe ataki paniki, brzmi trochę jak CIS, więc całkiem poważnie, no i chyba w ogóle wypełnianie wszystkich dokumentów to zawsze jakiś stres. Pamiętam jak się stresowałam, gdy wypełniałam wniosek o wizę za pierwszym razem, gdy trzeba było wpisywać pracodawców, osoby, które mogłyby potwierdzić informacje, które podaliśmy w formularzu (tak jakby ktoś miał obowiązek znać mój numer pesel, numer telefonu, numer mieszkania i numer buta...).
 Jedyną rzeczą, która tym razem mnie mniej stresowała, było to, że rozumiałam wszystko co czytałam. Ale to dobrze, to chyba znaczy, że mój angielski jest lepszy niż był dwa lata temu.

Zielona karta nie przysługuję tylko i wyłącznie dlatego, że wzięło się ślub z obywatelem Stanów Zjednoczonych. Obywatelstwo również nie. Dlatego w moim przypadku musiałam złożyć wniosek o zieloną kartę przed wygaśnięciem mojej wizy. Inaczej byłabym na terenie Stanów nielegalnie...

Dokumentów jak zwykle było dużo, ponadto nie miałam wiele czasu, ale zdążyłam ze wszystkim i razem z dokumentami potrzebnymi z Polski wysłałam wszystko do biura imigracyjnego.


DATY:
07.04.2016 - Ślub
08.06.2016 - Wizyta u lekarza
08.08.2016 - Odczyt próby tuberkulinowej
08.16.2016 - Odbiór badań lekarskich
08.18.2016 - Wysłanie dokumentów do USCIS
08.22.2016 - Pocztowa informacja o dostarczeniu dokumentów do USCIS
08.25.2016 - Wygaśnięcie wizy
08.27.2016 - SMS potwierdzający dostarczenie dokumentów do USCIS
09.01.2016 - Otrzymanie potwierdzenia pocztą o dostarczeniu dokumentów do USCIS, otrzymanie Alien Number
09.10.2016 - Otrzymanie informacji o miejscu i czasie na złożenie odcisków palców
09.20.2016 - Złożenie odcisków w USCIS Lawrence
02.27.2017 - List dotyczący daty i godziny spotkania o zieloną kartę
04.05.2017 - Spotkanie o zieloną kartę
04.14.2017 - Otrzymanie zielonej karty

Jeśli chodzi o listę potrzebnych dokumentów, które trzeba dołączyć do aplikacji to korzystałam ze strony USCIS oraz kilku blogów (Agi i Marleny przede wszystkim- dziękuję Wam!).
Ważne jest według mnie, żeby zrobić sobie kopie tych wszystkich dokumentów i zatrzymać dla siebie. Ja mam cały segregator, w którym mam wszystkie dokumenty związane z procesem o zieloną kartę plus część instrukcji dotyczących wypełniania poszczególnych formularzy.

Lista potrzebnych dokumentów:

G-325 Biographic information - dwa formularze, mój i Jakuba.
G-1145 e-Notification of Application/Petition Acceptace - formularz, który pozwoli nam na elektorniczne wiadomości dotyczące naszej sprawy.
I-765 Application For Employment Autorization - formularz upoważniający nas do pracy, zwykle trochę trwa zanim się go dostanie, nie wiem dokładnie ile, ja nadal nie mam pozwolenia.
I-485 Application to Register Permanent Residence
I-130 Petition for Alien Relative
I-864 Affidavit of Support - jako że ja nie mogę pracować od razu, mój mąż musi być moim sponsorem, w związku z czym musi zaświadczyć ile zarabia, gdzie pracuje i inne takie informacje (do tego dokumentu potrzeba załączyć załączniki:
Earning Statements - my dołączyliśmy z ostatnich 6 miesięcy, ale nie trzeba, wymagane jest bodajże 4 ostatnie.
Form 1040 Individual Income Tax Return - wymagane jest z ostatniego roku, można załączyć z poprzednich trzech lat, ale że J był wtedy w wojsku i nie miał w domu nigdzie tych formularzy, wysłaliśmy tylko jeden.
W-2 - Earning Summary - to są poszczególne dokumenty od pracodawców, na Form 1040 składają się wszystkie W-2 z danego roku, czyli jak ktoś pracował w wielu miejscach to musi załączyć wszystkie z danego roku.
Letter of employment - list z pracy podający informacje o miejscu pracy, czasie zatrudnienia, rocznych zarobkach oraz stanowisku pracy.)

 Oprócz tych formularzy trzeba było jeszcze załączyć:

Kopie paszportów - mojego i Jakuba.
Kopie moich wizy oraz DS-2019 (w moim przypadku z dwóch lat)
I-94 najbardziej aktualny plus historia podróży.
Odpis zupełny aktu urodzenia - też mój oraz Jakuba. (na mój akt urodzenia musiałam czekać miesiąc, na stronie było napisane, że można dostać od ręki, ale w urzędzie okazało się, że od ręki tylko w wyszczególnionych przypadkach, w których nie wyszczególnili Poli.)
Akt małżeństwa
Zdjęcie paszportowe
- wykonane w ciągu ostatnich 6 miesięcy, po dwie kopie każdego z nas.

Jako ostatnią rzecz trzeba dodać "dowody" na to, że małżeństwo jest prawdziwe, ja załączyłam:

List z banku poświadczający, że mamy wspólne konto.
Zdjęcia - wymagane jest bodajże 10, ja wysłałam chyba z 30 bo nie mogłam się zdecydować, które są najlepsze!
Zaświadczenie o ubezpieczeniu zdrowotnym - jako że teraz mamy razem ubezpieczenie jest to jeden z "dowodów" że jesteśmy małżeństwem naprawdę, a nie na niby.

Czeki na 1070$ (do formularza I-485) orax 420$ (do formularza I-130).

BADANIA LEKARSKIE
  Na badanie lekarskie należy umówić się do lekarza imigracyjnego, nie może tego zrobić zwykły lekarz rodzinny, musi być to osoba z odpowiednim upoważnieniem. Adresy lekarzy możecie znaleźć na stronie USCIS (tutaj).
  Gdy zadzwoniłam tam, najbliższy termin mieli na za tydzień.
  Musicie pamiętać, że prawdopodobnie będziecie musieli pojechać tam co najmniej trzy razy, jeśli nie więcej, więc im bliżej lekarz, tym lepiej.
  Pierwszą wizytę miałam w sobotę rano, wypełniłam wszystkie papiery, dałam im kartę szczepień, które miałam zrobione w Polsce (karta szczepień przetłumaczona przez tłumacza przysięgłego), zbadali mi ciśnienie itd., a potem czekałam 40 minut na lekarza.
Lekarka powiedziała mi, że oni mają potrójne szczepienie w dwóch dawkach na odrę, świnkę i różyczkę, a że ja miałam tylko dwie dawki na odrę i jedną na różyczkę, to muszą mi zrobić całość.
Oprócz tego pobrali mi krew na badanie, czy mam syfilis oraz zrobili próbę tuberkulinową.
  Właśnie w związku z tą próbą musiałam tam wrócić w poniedziałek, na odczyt. Odczyt taki trzeba zrobić między 48-72 godzinami po zrobieniu próby. Dostałam nawet kartkę, że mam przyjechać między poniedziałkiem po 10:05 a wtorkiem przed 10:05. Inaczej trzeba by było powtórzyć próbę. Czego ja nie rozumiem, bo już minęły prawie dwa tygodnie, a ja nadal mam ślad na ręce.
  Po odczytaniu próby i badaniu krwi, dokumenty musi podpisać lekarz i wtedy możecie je odebrać. Oddają je oni w zamkniętej kopercie, nie można jej otworzyć.
Co dziwne, nie ma się wglądu do swoich badań. To dla mnie bardzo dziwne, ja myślałam, że dadzą mi kopię wszystkich dokumentów, a nie tylko części.
Ja dostałam dokumenty we wtorek po południu, czyli całość trwała półtora tygodnia.
Badanie lekarskie to 285$. Żadne ubezpieczenie tego nie pokrywa.
Za szczepienie (MMR) zapłaciłam 115$. (Dopiero to wysłałam do ubezpieczalni, więc nie wiem czy mi za to zwrócą.)
Razem zatem zapłaciłam u lekarza 400$.




  Całą aplikację wysyłałam na adres:
USCIS
P.O. Box 805887
Chicago, IL 60680-4120
  (Na stronie USCIS jest kilka adresów, zależnie od miejsca zamieszkania oraz wysyłanych dokumentów. Jeśli wysyła się I-485 oraz I-765 razem to wybiera się powyższy adres)


No i to chyba wszystko. Będę Was informować jak dostanę jakieś info o interview. Chociaż nie łudzę się, że to nastąpi szybko. Mam nadzieję, że uda się przed następnymi wakacjami, żebym mogła się wybrać do Polszy.

Buziaczki!

Ćwiczy stanie na głowie, mi też by się przydało do wypełniania tych wszystkich formularzy!





Mogą Cię również zainteresować:

3 komentarzy

  1. fajnie się czyta Twojego bloga, już od dawna tu zaglądałam zazwyczaj anonimowo, fajnie się czyta że się komuś uklada za granicą :) pozdrawim i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No i w takim razie super, że choć raz nie anonimowo :) miło mi!

      Usuń
  2. Również podzielam zdanie, z komentarza powyżej... I podziwiam Cię :)


    Zapraszam do siebie :)
    http://lafarfallainitalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe