nowa Pola

niedziela, października 09, 2016

  Typowa aupair nie jest idealna, nie marzy o pracy z dziećmi, chce przyjechać do Stanów, nie marzy o spędzaniu wieczorów z rodziną, marzy o imprezach w każdy piątek, nie marzy o 45 godzinach pracy, marzy o czterech dniach w tygodniu wolnych, nie marzy o spotykaniu innych aupair, marzy o spotykaniu nowych chłopaków. I zdaję się jest z Brazylii.
  Nie wiem jak wy, ale ja już kiedyś mówiłam, że bym nie chciała mieć własnej aupair. Wiem wiem, hipokryzja. Ale gdybym teraz miała zostać aupair to też bym nie chciała. Gdyby ktoś mnie zabrał kilka lat wstecz to bym wybiła sobie z głowy ten pomysł. Pomyślicie: Ej! Oszalała, ma wszystko, mieszka w AMERYCE, ma cudowną rodzinkę, ma męża. Czego więcej trzeba? A ja bym sobie wybiła ten pomysł z głowy.. I tyle.

  To pytanie tylko do aupairek: byłyście w domach, gdy wasza rodzinka szukała nowej aupair? Byłyście, gdy ona przyjeżdżała? Byłyście miłe? Jak?
  Ja się biję z myślami jak to zrobić.

  Moja rodzinka znalazła już nową aupair. Jest z Brazylii. To nic zaskakującego. Choć mnie zaskoczyło, przyznaję.
  Nowa aupair przyjeżdża w lutym, a ja do tego czasu mam czas by to przetrawić, przygotować się i być miła.
  Jak myślę, że mam oddać moje dzieciaki komuś obcemu....nie wiem jak to zrobić. Pomóżcie!
  Dobrze, że nadal będę mogła przychodzić. Ale czy to nie będzie złe dla nowej aupair? Czy nie będzie się czuła źle, gdy Pola będzie przychodzić i dzieci będą chciały się bawić z nią bardziej niż z nową? Czy ona bardzo będzie mnie nielubić? Czy bardzo będzie zła, że pokój po mnie jest taki księżniczkowy? Czy bardzo będzie zła, że jestem tam też w święta i weekendy?
  Nie umiem sobie tego ułożyć w głowie. Bardzo emocjonalnie do tego podchodzę. Ja, emocjonalnie? Nie możliwe. A jednak.


Mogą Cię również zainteresować:

6 komentarzy

  1. Gdybyś odwiedzała ich jako "obca" może mogła by być złą. Znaczy wiesz.. Jak byś została w USA np tylko na studia a mając czas (i chęci ) byś ich odwiedzała to może i mogła by być zazdrosna o to że była AP ciągle do nich przychodzi w odwiedziny. Ale Ty masz inną sytuację bo zostałaś członkiem ich rodziny i to dosłownie więc po prostu dziewczyna nie będzie miała wyboru bo tak jak by "jesteś synową szefowej" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie przez to myśle, ze będzie mnie nielubić.

      Usuń
    2. A jak byś nie była poprzednią AP tylko "normalną " (wiesz o co chodzi :D) synową to nie miała by problemu ?Sądzę że jak ktoś chce to do wszystkiego się przyczepi więc bez stresu :)

      Usuń
  2. a mi jest właśnie troszkę smutno, że nikogo po mnie nie będzie. Bo pamiętam jak bardzo pomogła mi poprzednia au pair, z jakim podziwem w oczach na nią patrzyłam, chociażby dlatego, że potrafiła dojechać do malla czy na plażę bez gps-a. Teraz sama też umiem, ale chciałabym być dla kogoś taką osobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na miejscu tej dziewczyny bym sie bardzo slabo czula I srednio odnajdywala w tej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede mną dopiero będzie ten czas, gdy będę musiała zrezygnować wcześniej, uświadomić to rodzince. Zobaczymy, czy oni zdecydują się szukać innej, następnej au-pair.

    A myślę, że Ty nie jesteś obca. I dzieci wcale nie zadecydują, że "bardziej będą wolały bawić się z nową"...wciąż będziesz u nich w sercu też :)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe