aplikacja na studia w USA

niedziela, października 09, 2016

Witajcie kochani!

  Wiem, wydawać by się mogło, że temat moich studiów zaginął, porzuciłam karierę studentki w Ameryce i tak dalej. Ale nie! Ja zaczęłam tę magisterkę, chodzę na zajęcia i robię praktyki w zerówce. (No, albo będę robić, jak tylko uda mi się umówić z dyrektorem, żeby podpisać papiery.)
  Moja sytuacja na pewno jest odrobinę inna niż zwykle, po pierwsze dlatego, że większość ludzi, która zostaje na studia po byciu aupair, idzie do collegu. Znam raptem jedną dziewczynę, która poszła na magisterkę, ale fakt też, że nie znam zbyt wielu ludzi.
  Czym się różni college od uniwersytetu? Zwykle ludzie idą najpierw do collegu, tam mogą zdobyć wykształcenie, ale mogą też po tym iść na uniwersytet. W drugą stronę nie. Można skończyć tylko college. Można natomiast skończyć tylko uniwersytet. Wielu ludzi robi rok w collegu, a potem przenosi się na uniwersytet. Różne są powody, jednym z nich jest budżet. College jest zazwyczaj tańszy, więc nawet jeśli chce się zrobić licencjat z jakiejś dziedziny, można część zajęć zrobić w collegu, a potem się przenieść na uniwersytet i przepisać te przedmioty, które się już zrobiło. (Są różne limity, ile można przepisać i jakie, ale jak się w to wgryzie to można to zaplanować.)
  Oprócz różnicy między pójściem na college a na uniwersytet (przynajmniej w moim przypadku) było to, że nie poszłam na licencjat, tylko od razu na magisterkę. Co znaczy, że uczelnia musiała zaakceptować moją aplikację, mój licencjat z Polski itd.
  Cała aplikacja zajęła mi dosyć sporo czasu. Termin złożenia aplikacji dla międzynarodowych studentów jest znacznie wcześniej niż dla studentów w kraju, dlatego że po złożeniu aplikacji i dostaniu się na studia, trzeba jeszcze złożyć papiery o wizę itd. Termin złożenia aplikacji, aby zacząć semestr jesienny to 15 marca. (Tutaj oczywiście każda uczelnia ma swoje terminy i ustalenia.) Ja złożyłam później, jakiś miesiąc później, ale nie było większego problemu.

Co było wymagane do aplikacji:

  • Oficjalny transkrypt mojego dyplomu z ocenami i przedmiotami. Ja użyłam World Education Services, kosztowało to jakieś 220$. Najgorsze było to, że dokument musiał być wysłany przez szkołę w Polsce. Moja uczelnia oczywiście na początku w ogóle miała mnie w nosie. Potem jak w końcu mama poszła porozmawiać osobiście to udało się to załatwić.
  • 3 rekomendacje - dodatkowo do każdej krótki formularz o tym skąd dana osoba nas zna, ile czasu itd. Ja miałam rekomendację z uczelni, od pracodawcy w Polsce, od moich hostów- jako pracodawców (ponieważ aplikowałam na kierunek związany z edukacją dziecięcą ich referencja była bardzo ważna) oraz z przedszkola, do którego chodzi JJ, jako potencjalnego miejsca pracy, w którym spędziłam trochę czasu, gdy chodziłam z JJ przez kilka dni.
  • Proffesional resume czyli CV (z zachowaniem amerykańskich standardów, na przykład takim, że w CV nie można umieszczać zdjęcia. Z czym osobiście się zgadzam bardzo, a co u nas w Polsce raczej stawia nasze CV w słabym świetle.)
  • Internetowa aplikacja i opłata 40$
  • Esej (na jedną stronę, były trzy tematy do wyboru.)
    1. Opowiedz nam o pozytywnej sytuacji, w której pomogłeś komuś i zmieniłeś znacząco życie tej osoby.
    2. Co jest najważniejszym czynnikiem w stworzeniu długoterminowej, trwałej relacji z uczeniem, przyjacielem itp.?
    3. Opowiedz o znaczącym wydarzeniu, któremu towarzyszyła pomoc lub nauka komuś.
    (Opisz sytuację, tak jak wyglądała w momencie wystąpienia. Co zrobiłeś w danej sytuacji? Jak czułeś się w trakcie tego wydarzenia. Co czujesz teraz na myśl o tej sytuacji? Jeśli mógłbyś coś zmienić, co by to było?)


  Następnie, po dostaniu się na kierunek, trzeba było dostarczyć dokumenty wymagane od międzynarodowych studentów.

  • Test językowy - ja robiłam TOEFL iBT wersję komputerową. Moja uczelnia wymagała minimalnej liczby 79/120 punktów.
  • List poświadczający od sponsora, że będzie on płacił za moje studia, różne dane o tej osobie itd.
  • List z banku zaświadczający, że sponsor ma na koncie wystarczającą ilość pieniędzy by pokryć koszty szkoły
  • Kopie paszportu, wizy oraz najnowszego I-94 
  • Później trzeba było jeszcze dostarczyć zaświadczenie od lekarza o szczepieniach, chorobach itd. Ja miałam robione badanie krwi sprawdzające czy jestem odporna na kilka poszczególnych chorób.
Po dostarczeniu wszystkich dokumentów szkoła wydaje wam  I-20 Information Sheet i na podstawie tego dokumentu można składać wniosek o wizę lub zmianę statusu wizowego.

Po otrzymaniu wizy itd. trzeba było wziąć udział w szkoleniu dla międzynarodowych studentów, które trwało 4 dni, zaczynało się we wtorek, tydzień przed rozpoczęciem zajęć na uczelni.

Trzymajcie się ciepło, bo u mnie już zimna jesień..

P.












Mogą Cię również zainteresować:

2 komentarzy

Szukaj na tym blogu

Subscribe