Pytania i natchnienia.

piątek, stycznia 22, 2016

Chyba piąty już raz zaczynam tego posta i nic z tego nie wychodzi. Uznałam, że po prostu muszę sobie zrobić przerwę na trochę i wrócić, gdy mnie natchnie.




You will never be completely at home again, 
because part of your heart always will be elsewhere. 
That is the price you pay for the richness 
of loving and knowing people in more than one place.

Miriam Adeney


Natchnienie. Albo wytłumaczenie dlaczego to wszystko nie jest takie proste. I wiecie co? Normalnie, prawie każdego dnia myślę sobie: jestem największą szczęścia tą na świecie, że pojechałam na drugi koniec świata i znalazłam tutaj drugą rodzinę, którą kocham całym sercem i wiem, że zawsze będę ich miała. Ale zdarzają się takie dni, że łatwiej by było nikogo nie kochać, za nikim nie tęsknić i nie zastanawiać się nad tym, gdzie tak naprawdę powinnam być i co miałabym zrobić, żeby uszczesliwić wszystkich. 
Mimo wszystko tych dni jest na szczęście mniej. 
      Ale jak możecie się domyślić gdzieś tam istnieje pytanie "co dalej?". Gdzieś tam zasadniczo zrodziło się po tym jak wróciłam z Polski w czerwcu i wiedziałam, że decyzja sama się nie podejmie. Tym bardziej, że brak decyzji jest decyzją. I to nie zawsze najlepszą. 

Jak myślicie, co dalej? 


Miłego weekendu Wam! Ja mam kolejny tort do upieczenia jutro, JJ kończy 4 lata! A jak tu przyjechałam miał dwa i pół :o! Już jest taki duży!! 








 xoxo

Mogą Cię również zainteresować:

4 komentarzy

  1. proszę cię nie rysuj sobie tak brwi bo nie wygląda to naturalnie i nie piszę tego złośliwie, tylko naprawdę uważam, że wygląda to strasznie, a jesteś bardzo śliczną dziewczyną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, pozostanę jednak wierna swoim zasadom i będę robić to co mi się podoba ze swoją twarzą i ciałem :)

      Usuń
  2. tak, pytanie co dalej? jest straasznie ciężkie, gdzieś tam z tyłu mojej podświadomości co jakiś czas się pojawia i dostaje ataku paniki ale na razie staram się na nim nie skupiać(bo przecież 7 miesięcy to jeszcze tyleee czasu -.-) Wszystkiego Naj dla JJ!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mówiłam, ale moje 7 miesięcy już przeminęło :o został mi jeden. Panika w głowie to moja specjalność :D dzięki:* i mam nadzieję, że jak przyjdzie Twój czas to wybierzesz najlepiej jak się da. :)

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe