Pola in Poland

poniedziałek, stycznia 11, 2016

Witajcie kochani!

Jak Wam minęły Święta? Mam nadzieję, że objedliście się czymś najpyszniejszym, bo ja tak!

Trochę mnie nie było, ale mam wymówkę. Całkiem nawet dobrą, bo jeszcze półtora tygodnia temu byłam w Polsce! Przed świętami czas po prostu pędził, w dodatku w weekend przed Bożym Narodzeniem byłam w Nowym Jorku, a potem jeszcze ostatnie zakupy, przygotowania, święta, rozpakowywanie prezentów i sekretne pakowanie walizki. Bo w Polsce nikt nie wiedział, że będę. :) Ogromnie się cieszyłam i myślę, że jakieś milion razy prawie się wygadałam, ale jakoś się udało. Wiedziała tylko moja siostra, żeby dograć sytuację niewysyłania prezentów i wymyślania wymówek dlaczego to musi jechać spotkać się z kimś koło lotniska!
Widziałam już, gdy eS robiła swoim rodzicom niespodziankę, jak jej mama zareagowała (widziałam ją wtedy na skypie, bo przecież eS była u mnie i się z nią umówiła na skypa), ale nie da się tego opisać, jak to jest naprawdę. Gdy ludzie patrzą na was, jakby zobaczyli ducha, ale w najbardziej pozytywnym sensie jaki jest możliwy, łezki wam się kręcą, że ktoś się tak cieszy na wasz widok.

Wiadomo, tydzień to nie długo, tym bardziej jak jeszcze jakiś Sylwester i inne takie dni po drodze były. Ale bardzo bardzo bardzo się cieszę, że mogłam tam być i spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi.

Obiecuję post o Nowym Jorku, myślę że wróciłam już do rzeczywistości, więc niebawem usiądę i naskrobię te kilka postów, które mam w głowie. :)

Tymczasem kilka zdjęć z mojej pięknej Polski <3


Tak pięknie było gdy lądowałam <3 

Poznań!



Jako człowiek niepolsko jedzeniowy tradycyjnie: najlepszy naleśnik na świecie w Manekinie!!! 

Nowy rok, nowy rok. 

Nie nie, wcale nie było zimno!




Miłego tygodnia! :) 

Mogą Cię również zainteresować:

9 komentarzy

  1. Pola! Pola! Ja tu się z Tobą chciałam skontaktować:D
    Pracowałam na lotnisku w Poznaniu przez chwilkę i odebrałam paczkę, patrzę.. miejscowość i chciałam Cię na kawę do jednej z poznańskich kawiarnii zaprosić! Bo to co zobaczylam w paczce... doprowadziło mnie do łez szczęścia. Nie spodziewałam się takiej niespodzianki! Szczególnie od osoby nieznajomej. (dopiero dzisiaj ją z poczty odebrałam, bo byłam trochę nieosiągalna). Jestem Ci niezmiernie wdzięczna i mam nadzieję, że będę miała okazję Cię poznać na żywo! A póki jeszcze siedzisz w Stanach.. i jak zachce Ci się na chwilkę wrócić - to zapraszam i na kawę.. i na wszystko i jeszcze pewnie do przywiezienia jednej lekkiej rzeczy Ci poproszę! (ze zwrotem kosztów oczywiście) Ściskam i całuje!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:) Bardzo dziękuję za miłe słowa! Tak tak, ja jestem z Poznania, więc jak dostałam Twój adres to się zastanawiałam, czy nie pojechać z tym osobiście. ;-) No i to Ty wzięłaś udział w konkursie, więc to nie moja zasługa, że na nie zasłużyłaś. :)
      Napisz do mnie maila co to jest za rzecz, którą potrzebujesz.

      Usuń
  2. co jest na tym ostatnim zdjęciu? Czy to kościół? Wygląda niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szopka w kościele św Franciszka na placu Bernardyńskim w Poznaniu. :) rusza się i jest czadowa! A do tego chyba największa w Polsce.

      Usuń
  3. Rany ale zazdroszczę Ci tej Polski na święta! Ja mam jakiś kryzys ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Ruszył nowy, systematycznie prowadzony, oficjalny blog, w którym są zebrane wszystkie blogi au pair z Polski! Serdecznie zapraszam do dołączenia!
    http://aupair-poland.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile płaciłas za bilety? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo. 1300$. Ale to był okres świąteczny, więc wiedziałam, że będzie więcej niż normalnie.

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe