Wielki Kanion Kolorado

środa, sierpnia 12, 2015

Miał być Kanion. Ale totalnie nie mam weny. W niedzielę mamy chrzciny bliźniaków, więc jest tyle rzeczy do zrobienia, że nawet ja zasypiam do pracy. A pracę zaczynam o 8:30 także to nie takie proste. Więc tylko krótko i zdjęcia.

Nad Kanion pojechałyśmy samochodem. Dojechałyśmy od południowej części Kanionu (bo są różne trasy z Vegas). Po drodze zahaczyłyśmy też o historyczną Route 66 (ale o tym wam jeszcze napiszę kiedy indziej).
Z Vegas jedzie się jakieś 4,5-5,5 godziny. Droga droga i droga. Ale przyjemnie, bo po zatłoczonym nocnym Vegas dla mnie to był dzień marzenie.
Wjazd do parku narodowego kosztuje 30$. Można też zaparkować samochód wcześniej i wtedy do parku pojechać shuttle. Jest tam nawet specjalna stacja radiowa ze wszystkimi informacjami o tym.
Przy wjeździe dali nam najgorszą mapę jaką w życiu widziałam. Znaki pokazywały inne miejsca niż mapa. W dodatku na mapie nie było nic o tym, że punkty widokowe, które akurat sobie wybrałyśmy są zamknięte i nie można do nich dojechać.. Więc sobie trochę krążyłyśmy. Ale  końcu dotarłyśmy do fajnego punktu!
Kanion jest przepiękny.
Na nasze nieszczęście, nasz przefantastyczny samochód miał deadline, więc nie mogłyśmy zbyt dużo czasu siedzieć i podziwiać.
Następnym razem zdecydowanie spałabym w okolicy Kanionu, żeby zobaczyć tam wschód albo zachód słońca.  No i pewnie jeszcze zahaczyłabym o Horseshoe Bend. Ale tym razem nie wystarczyło nam czasu.
Tak czy siak, było warto i zdecydowanie CUDOWNE miejsce.



To jezioro na pustynnym terenie Nevady było naprawdę zaskakujące!














Route 66:

Tu już byłam naprawdę zmęczona :P

Pojechać po Vegas cabrio. Warto było zapłacić za ten jeden dzień przyjemności!






Znalazłam przy trasie kokardkę, która jest prawie identyczna jak mój tatuaż. Nie mogłam się obyć bez zdjęcia.


Dobranoc !! :*


Mogą Cię również zainteresować:

1 komentarzy

Szukaj na tym blogu

Subscribe