Snowmagedon czyli ile śniegu może jeszcze spaść....

poniedziałek, lutego 09, 2015


Fantastycznie, że zapisałam się na tańce skoro co tydzień pada tyle śniegu, że nie ma szans tam jechać. Może i byłoby to możliwe, gdybym miała garaż ale na myśl o odkopywaniu samochodu spod wielkiej góry śniegu...jakoś mi się odechciewa. Tym bardziej, że mieszkam na wzgórzu więc zanim zejdę do samochodu to już pewnie z trzy gleby zaliczę! Tak jak mój host tata, który w sobotę o 6:30 rano odśnieżył mój samochód. Chwała mu za to! Ja umierałam na samą myśl o tym.

Ratuje mnie jedynie to, że nie muszę wozić dzieci do szkoły ani nigdzie ! <3
 



W zeszłym tygodniu na zajęciach z pieczenia upiekłam pyszniutką tartę serowo-białoczekoladową z borówkami ! Mniam mniam !




Następnym razem piekliśmy chleb i inne podobne tego typu rzeczy. Ja upiekłam cinnamon buns, bo je uwielbiam! Co prawda były zupełnie inne niż te ze sklepu, ale i tak przepyszne !!



Potem z dziewczynami zrobiłyśmy sobie trzyosobową imprezę w domu :)
Hostów nie było, ponieważ pojechali na narty, dwa tygodnie po tym jak ich dom został zalany więc przeprowadzili się do domu, który kupili miesiąc wcześniej po drugiej stronie ulicy. Musielibyście usłyszeć jak zadzwoniła do mnie Monika z historią o tym, że wróciła z NY do domu, a gdy otworzyła drzwi, na jej nogi wylała się woda, ponieważ host tata ustawił zbyt niską temperaturę w domu i rura zamarzła, pękła i narobiła bałaganu ^^ 

Jedzonko..! 
Tak serio to zjadłam tylko półtora m&m'sa, bo jestem na diecie... I zostało mi tylko to do wyboru:




Wczoraj mieliśmy urodzinowe party dla JJ.
Wszystko było w stylu marynarskim :D Co prawda prezent, który miał dostać przyszedł...dzisiaj! ale przyszedł, a ja już prawie straciłam nadzieję, że w tym śniegu się nie odnajdzie. Nawet paczka wysłana ponad tydzień później już dawno doszła, a ta sobie gdzieś była zaginęta :P No ale się odnalazła.




 JJ oczywiście tortu nie ruszy.... Więc nie przejmowałam się czy będzie mu smakować czy nie. Zrobiłam czekoladowy z kremem miętowym!









 L był bardzo zaciekawiony rozmową na skypie. :D




J kupił dla JJ pociąg, który po naładowaniu jeździ :-) Więc mieliśmy dzisiaj trochę zabawy z tym !






W zasadzie to nic ciekawego się teraz nie dzieje, nie można nawet niczego za bardzo zaplanować, bo wtedy i tak wiadomo że tego dnia rano spadnie śnieg i z planu nici.



O! 1 lutego była niedziela footballowa. SuperBowl ! Czyli największa impreza footballu amerykańskiego w całym roku. I w dodatku grała drużyna z Nowej Anglii. I w dodatku wygrali :D Wooow Patriots ! ! ! :D
Co prawda po półfinale zostali oskarżeni o oszustwo w meczu, bo piłki były lżejsze niż powinny.. ble ble ble, pewnie i tak mało was to interesuje. Więc bez szczegółów. Prowadzone jest śledztwo w tej sprawie. No ale SuperBowl wygrali :D
Była Katie Perry w przerwie. Mega show. Wg mnie dość kiczowaty, no ale to w zasadzie dość pasuje do Katie.
Jeśli chodzi jeszcze i SuperBowl to w przerwach emitują najlepsze reklamy jakie się da. To aż zadzwiające, bo człowiek nie musi się denerwować i myśleć co minutę "jeju! Dlaczego reklamy są takie debilne.!!!!!". Jest dużo reklam samchodów, a te zwykle należą do wyższej klasy reklam, trochę reklam moralnych typu ubezpieczenie na życie i inne.





No i to chyba tyle. Nic ciekawego.
Ostatnio jedna dziewczyna (Agata) zapytała czy nie chciałabym prowadzić vloga. Chyba dziwnie bym się czuła. A poza tym chyba moje operskie życie nie jest tak pasjonujące żeby o tym opowiadać tak, aby ktokolwiek chciał o tym słuchać! Jak uważacie? Czy są jakieś tematy o których warto powiedzieć jeszcze raz? Czy Julita i inne au pair już wyczerpały temat..?

Zabierzcie ten śnieg... proszę!
Pola i najbardziej uparty na świecie chłopiec: JJ!
Joł.


Mogą Cię również zainteresować:

6 komentarzy

  1. Jakie słodkie dzieciaczki. Cała trójeczka :)
    Ja chętnie posłuchałabym Twoich vlogów.
    Czy to Twoja host-mama na zdjęciu?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak. Moja najlepsza host mama ever :) To ona!
      Tylko o czym te vlogi? Czy wszystko nie zostało już powiedziane...?

      Usuń
  2. Jesteś taka miła i masz supersłodkie dzieci, że nawet vlog "owszystkimioniczym" byłby super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze powtórzę się ale Twoje bliźniaki są przekochane:>
    Myślałam nad zajęcia gotowania ale jak mówisz że nie chudniesz....:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie myślałaś żeby się zapisać na zajęcia z gotowania? Moje z pieczenia sa ekstra!! Więc polecam :)
      Ja cisnę codziennie squady i brzuszki i nie tyję, ale o chudnięciu nie mogę nic powiedzieć...

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe