coraz bliżej Święta i samochodowy pech!

piątek, grudnia 19, 2014

W poprzedni weekend byłam na pierwszej części warsztatów pieczenia domku z piernika :D
Potem pojechałam do Bostonu i chciałam iść na łyżwy, ale niestety padało, więc poszłyśmy do kina. A w niedzielę miałam comiesięczne spotkanie aupairek. O dziwo było lepsze niż zwykle! Ale to chyba tylko dzieki temu, że było jedzenie i prezenty :P Każdy miał przywieźć prezent z 5$ i coś do jedzenia związanego ze swoim krajem. Było tyle rzeczy, że nawet nie dało się wszystkiego spróbować! No a jako, że miałam przedostatni numerek to w Jankee Swap dostałam to o co prawie wszyscy się bili :D ! 





Warsztaty pieczenia domku z piernika uważam za naprawdę dobry wybór. Trochę się pośmiałam, trochę dowiedziałam i zrelaksowałam wycinając serduszka, piekącgwiazdeczki i posypując kokosem dach :)
Co prawda była jedna hiper irytująca pani, która zadawała pytań milion, nie mówiąc o tym, że nagrywała na telefonie odpowiedzi na pytania typu: czy moja polewa jest zbyt gęsta czy zbyt rzadka.. Błagam!





Ale z mojego domku jestem dumna ! Myślałam na początku, że nie przeżyje podróży samochodem, ale jednak się udało. I nie dość, że przeżył podróż samochodem to przeżył jeszcze siedzenie na ławce w płaczu oraz godzinną pieszą wędrówkę.
Jak to się stało? Zostawiając samochód na parkingu przed małym centrum handlowym, w życiu bym nie pomyślała, że ktoś naprawdę zapisuje gdzieś godzinę o której przyjechałam. No ale tak się stało, w związku z czym mój samochód odholowano, ponieważ stałam dłużej niż można. Także z kartonem, w którym miałam mój domek przeszłam parking z pięć razy, potem usiadłam na ławce i się popłakałam, a potem poszłam do pana w budce, aby mi powiedział gdzie jest mój samochód. A potem tam powędrowałam.
Nie zadzwoniłam do host rodziców, bo uznałam, że mój host tata będzie się na pewno śmiał, a potem przyjedzie mnie uratować. A ja nie chciałam już więcej dramy samochodowej po dwóch mandatach, które za mnie zapłacił.

Potem odpuściłam wycieczkę na łyżwy, bo jak łatwo się domyślić, nie byłam w najlepszym humorze. Pojechałam do Tamary, zjadłyśmy kolację, obejrzałyśmy "If I stay" - wyłam wniebogłosy przez połowę filmu! a potem gadałyśmy do 2 w nocy. Ale rano trzeba było wstać, żeby pojechać na....plażę! Postanowiłyśmy, że skoro jesteśmy tu już ponad 3 miesiące to hańbą jest, że jeszcze nie byłyśmy na plaży i udając, że wcale nie jest zimno pojechałyśmy na plażę, którą polecili mi host rodzice. Plaża marzenie! Pięknie pięknie pięknie! A wzdłuż plaży ulica, na której pełno pięknych domów, domków, domeczków i....zamków! Naprawdę mieszkanie tam nie jest fair. Mieszkać w zamku a tuż po przebudzeniu spojrzeć na ocean i iść sobie na plażę. Nie, to nie jest sprawiedliwe!






Jak wróciłam do domu, to jak już tradycyjnie wieczorem siedziałam z moim host tatą i z maluchami. (Od jakiegoś czasu host rodzice mają zmiany, mama śpi od 8-1pm a potem tata, no ale zwykle na jego zmianie jeszcze jestem ja i siedzę sobie z maluchami na wielkim łóżku, z pięknym akwarium przed nami i się relaksuję. Oni oczywiście ciągle mi mówią, że nie muszę im pomagać, że to jest mój wolny czas, czasami po prostu odpowiadam, że nie spędzam czas z nimi tylko na przykład z L. i zaczynam do niego gadać udając, że nie słyszę co do mnie mówią:P Ale dzięki temu spędzam też trochę więcej czasu z host tatą:) )
No, ale do rzeczy, wróciłam i siedziałam przed tym akwarium jak zwykle, po czym opowiedziałam, o samochodzie. Tak jak się spodziewałam mój host tata śmiał się i nawet uznał, że miałam szczęście, bo zapłaciłam TYLKO 90$. (No przecież, jakie to szczęście! -.-) A potem powiedział jeszcze, że ostatnio znów dostałam mandat. Położyłam się na łóżku i myślałam, że się rozpłaczę. Okazało się, że zawróciłam gdzieś, gdzie nie było można. Jakkolwiek to możliwe, że za takie coś można dostać mandat 50$. Aha! No i on go już zapłacił i mam się nie przejmować. Fakt, nie ma się czym przejmować, w ciągu niecałych 4 miesięcy dostałaś 3 mandaty + odholowali Ci samochód, żadne zmartwienie!

Jakiś milszy temat...co do listy prezentów oraz tego, że po raz któryś słyszałam, że mam im nic nie kupować oto moje pomysły na prezenty.
Dla mamy robię album ze zdjęciami, bo odkąd tu jestem mam już 2tysiące zdjęć na telefonie i ona zawsze się nimi zachwyca. Następnym razem wstawię zdjęcia, bo dopiero dziś się zabieram za robienie albumu z komentarzami pod zdjęciami. No i jeszcze dostanie ode mnie kupon na 8 godzin snu :D Chociaż jak ją znam to i tak się nie zgodzi żebym ja w nocy siedziała, a ona będzie wtedy spać. Ale warto spróbować!
Tata dostanie wydrukowany rysunek całej naszej rodzinki, który zrobi moja siostra. Coś podobnego do tego co N. dostała jak wróciła z bliźniakami ze szpitala, tylko że cała rodzinka. :) I muszę coś jeszcze dodatkowo wymyślić.
J. mam zamiar zrobić kupon na pranie :P Ostatnio za wypranie jego rzeczy skasowałam 20$, bo moi host rodzice powiedzieli, że nie mogę zrobić tego za darmo, więc pewnie się ucieszy :D Tyle że tutaj pranie jest naprawdę przyjemne, bo nie trzeba się zastanawiać gdzie to wszystko rozwiesić itd. Po prostu po skończeniu prania przekłada się pranie do suszarki i po 40 minutach wszystko jest suche, pachnące i cieplutkie, a to znaczy że składanie jest przyjemnością ! :D
Dla maluchów kupiłam już ostatnio świąteczne śpioszki z reniferami i gwiazdorami. :)
A dla JJ pewnie narysuję tysiąc nowych rysunów, bo ma na ich punkcie obsesję ! :)




Jak powiedziałam N., że mam nadzieję że nie kupią mi więcej niż 2 rzeczy to mnie wyśmiała. Zresztą wczoraj mój host tata przyniósł mi pierwszy prezent, bo uznał, że skoro chcę w niedzielę jechać na łyżwy to mogę je od razu zabrać ze sobą. <3



Paczka do Polski, którą wysłałam na polskiej dzielnicy doszła w niecałe dwa tygodnie. Wysłalam w sobotę, a doszła w następny czwartek. Lotnicza- kosztowała 65$, a morska 27$, ale że chciałam żeby doszła przed świętami to zapłaciłam więcej. To i tak nieźle bo na poczcie zapłaciłam 28$ za wysłanie malutkiej paczuszki, która miała może 1kg, a ta miała jakieś 9.

Jeśli chodzi o paczki z Polski to o wiele szybciej dochodzą listy. Nawet jeśli jest to karton zapakowany w wielką kopertę to szybciej dojdzie.

Idą święta ! Święta Święta !
Host tata zamówił skarpety i nawet ja dostałam swoją !! :)



Jutro organizujemy Wigilię dla polskich aupairek. Nawet jak się okazało w okolicach Bostonu mamy jednego chłopaka. Będzie nas około 10 osób, choć jeszcze kilka więcej osób jest w okolicy. Sama byłam zaskoczona! Wszyscy się ucieszyli z pomysłu! Każdy przyniesie coś do jedzenia + prezent za 20$ i się będziemy wymieniać :) Mam nadzieje, że będzie super!

Pewnie napiszę po świętach, więc Cudownego Bożego Narodzenia wszystkim ! 🎄🎄🎄🎄





O! Zapomniałam jeszcze o jednej rzeczy! W poprzedni piątek byłam w kościele przy super hiper drogiej high school, który otwierają tylko raz na rok. Jest chór i orkiestra, śpiewają kolędy i czytają czytania. Było naprawdę ładnie! No I była okazja żeby założyć nowe buty! :D



🎄💜🎄💛🎄💚🎄💙

Mogą Cię również zainteresować:

4 komentarzy

  1. Hej, gdzie dokładnie mieszkasz w MA? Może się tam przeprowadzę i fajnie było by zacząć od jakiejś znajomości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. już dwa mandaty zapłacił? co przeskrobałas? kurcze świetną masz tą rodzinkę:P oby moja też taka była:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już 3 - 200$ w sumie ^^ a za odholowanie ja. Życzę każdemu takiej rodzinki !

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe