Ayer, pociagi i to już jutro !!

niedziela, listopada 02, 2014

Jutro jutro to już jutro!!! 8 rano, poniedziałek, 3 listopada. 
M&L - can't wait to see them !

Kolejny przepiękny tydzień.
Spacery, ogladanie pociagów, Ayer i koszykówka z Jj'em :)

















Przypadkiem dowiedzieliśmy się, że będzie przejeżdżał specjalny pociąg :D
Tekst tygodnia:
-oh, you have diffrent accent, where are you from?
-from Poland.
-nice! It's good place to live.
-yyy...why? 
-my ex wife was from Poland. :)
-...ooookey.??? oO




Halloween !! 
Planów było kilka, ale ostatecznie po prostu poszłam z h.tatą i JJ pozbierać trochę cukierków. Halloween to zupełnie nie mój typ świąt, ale w US nie mogło się obyć bez.
Mój kostium kompletowałam dzień wcześniej i jako niehalloweenowa osoba zostałam niehalloweenowym bunnym :D
JJ był pilotem - byłam taaaaka dumna, że pukał do drzwi, a potem wysyłał buziaczki na pożegnanie z "Gagaj" zamiast "thank you" 💕
Jak można się było domyślić JJ nie zjadł ani jednego cukierka - tylko je liczył. Jakieś 100 razy :-)






Dziś miałam jechać z Jj'em na urodziny do Trey'a, ale jedna z mam wysłała dość nieprzyjemne informacje o chorobie, po czym napisała: do zobaczenia na imprezie! 
Uznałam, że nie mam ochoty wymiotować w drodze powrotnej, ani nic podobnego. Więc odpuściliśmy. Choć szkoda mi było..


Pumpkin pie. 
Zupełnie bez szału dla mnie.
Zniknęło w jeden dzień, P i Nana (babcia, która dziś przyjechała by pomóc) uznali, że cudowne. Mnie dynie jakoś nie urzekła. A już na pewno nie purée dyniowe, które ma okropny zapach!!



Życzcie nam powodzenia przez 4 dni bez rodziców ! :D
Zresztą to ciekawe, że tutaj oboje rodziców zostaje w szpitalu - conajmniej 4 dni. P mówił, że już nie może się doczekać, bo to trochę jak w hotelu :D

Xoxo
Ayer girl

W listopadzie nowa płyta Meli. <3


Mogą Cię również zainteresować:

2 komentarzy

Szukaj na tym blogu

Subscribe