I już !

czwartek, sierpnia 28, 2014

Wydawało się, że tyle czasu, a nagle BOOOM jestem już czwarty dzień za oceanem !



Miesiąc przed wyjazdem był nieco zwariowany !

Byłam na Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę <3 Uwielbiam ten czas i tych ludzi, których tam spotykam i są dla mnie jak rodzina !




Byłam na ślubie i weselu i... złapałam welon ! :D


i jeszcze pojechałam do Gdańska <3

I już za Polską tęsknię.....


Pakowałam się na ostatnią chwilę..czyli w niedzielę wieczorem. A samolot miałam o 6 rano z Wrocławia :D
Lot był przeokropny ! Jak wsiadłam do drugiego samolotu to zasnęłam i nawet nie zauważyłam gdy startowaliśmy. -.- A potem zasnęłam znów i przespałam lunch.. A dodatkowo jakieś dziecko wymiotowało. Super podróż.....!
Później czekałyśmy godzinę w kolejce na pieczątkę w paszporcie i sprawdzenie odcisków palców... I znów czekałyśmy na inne aupairki żeby razem jechać do hotelu.


W hotelu niestety nie zostałam przydzielona do pokoju z dziewczynami, które będą mieszkać w mojej okolicy, jak zwykle, bo one nie były na Infant Course i wcześniej leciały do rodzin. Ale mam nadzieję, że jeszcze się dowiem które to były :D
Przyjechało 168 osób z czego 21 na IC.
Szkolenie... Trochę nudne, ale niektóre części ciekawe. Zdecydowanie za mało o Baby Sign Language, który jest według mnie fantastyczną sprawą ! (babysignlanguage.com - polecam :D )
Bardzo dobrze zrobiona pierwsza pomoc!
No i te nieszczęśliwe projekty.. ja swój muszę poprawić, ale spodziewałam się tego jako, że mój tworzyłam na plaży trzy dni przed wyjazdem :P
Wycieczka po NY - nie warta swojej ceny, ale że miałam ją za darmo to pojechałam. Prawie trzy godziny w autobusie i półtorej godziny czasu na Times Square. Gdzie o wiele za dużo ludzi :P






Moja host mamusia cały czas mnie zachwyca ! Napisała, że jak przyjadę to trzeba będzie pojechać na zakupy kupić co będę chciała do jedzenia itd. A jak powiedziałam, że będę musiała kupić suszarkę i prostownicę (którą zresztą wzięłam z domu, ale przez to, że jest tu słabsze napięcie nie nagrzewa się dobrze...:( ), odpisała że chciała mi kupić suszarkę, ale uznała, że lepiej jak sama sobie wybiorę :D
Chyba fajnie być pierwszą aupair ! :D

Jutro wielki dzień !

P.

Mogą Cię również zainteresować:

1 komentarzy

  1. Też jestem pierwszą au pair i wiem, że lepiej nie mogliśmy trafić. Fajnie, że już tu jesteś i powodzenia z tymi początkami, bo zawsze bywają trudne. Najlepszego roku! :)

    OdpowiedzUsuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe