Wybór rodziny: jak to było ?

sobota, maja 31, 2014

Moje dokumenty złożyłam dosyć wcześnie, bo ponad 5 miesięcy przed wyjazdem. Najpierw myślałam, że to dobrze, ale potem miałam wątpliwości..


Po kilku dniach od złożenia wszystkiego, zaakceptowania przez agencję polską i amerykańską odezwała się po mnie pierwsza rodzina, która okazała się...rodziną polską! Mieszkają w stanie Washington, niedaleko Seattle. Daleeekoooo !
Najpierw byłam dość sceptycznie nastawiona do tego, że są polakami. Potem, po rozmowach z host mamą, uznałam, że byłoby to całkiem niezłą opcją. Państwo M. mają trójkę dzieci: chłopców lat 7 i 4 oraz dziewczynkę - 2 miesiące.
Podczas pierwszej rozmowy na skypie rozmawiałam tylko z host mamą: ponad półtorej godziny. Wcześniej zadała mi jakieś 50 pytań mailowo. Sporo z nich dotyczyło prawa jazdy. "Czy często prowadzę samochód?" "Jaki był najdłuższy odcinek jaki przejechałam?" "Czy zdałam za pierwszym razem swój egzamin?", no sporo tego było.
Na drugą rozmowę umówiłam się z host tatą. Był wtedy w pracy i gadałam z nim dwie godziny ! Z nim rozmowa była swobodniejsza, zadawaliśmy pytania na zmianę. Na informację o tym, że lubię matematykę zapytał mnie nawet o wzór na pole trójkąta równobocznego. Ha ha ! Fartem ale akurat pamiętałam. :D


Cały czas wymieniałam maile z host mamą, była naprawdę zorientowana w temacie operek, dała mi kontakt do ich Area Director, do byłych operek, udzieliła informacji o szkole. To było bardzo pomocne !
Ale jakoś nie mogłam poczuć 'tego czegoś'..

Potem przez dość długi czas nie odezwała się żadna inna rodzina. Już zaczęłam się martwić, napisałam do pani z agencji, ale ona powiedziała, że to kwestia tego, że rodziny wybierają teraz operki wyjeżdżające w lipcu, a ja chciałam na początku września. Więc postanowiłam czekać.....


i co robić dalej?


Druga rodzinka odezwała się !
Zupełnie druga strona Stanów - Massachusetts, niedaleko Bostonu. Amerykanie.
Mamusia najpierw wydawała się dość zakręcona, było widać, że przeciwnie do pierwszej host mamy, nie jest zorientowana dobrze, bo szukają pierwszej au pair. Wysłała mi ich zdjęcia, i była bardzo podekscytowana ! W zasadzie każdym moim pytaniem i odpowiedzią :D
Jak się okazało mają synka 2,5 lat. No a w brzuchu..bliźniaki !
WOW !
Najpierw byłam zszokowana. Potem pomyślałam "ej! zawsze chciałam być w przyszłości mamą bliźniaków! czad!"
Gdy rozmawiałam z nimi na skypie tak mi było z nimi miło, śmialiśmy się i rozmowa zupełnie nie była sztuczna.
Gdy powiedziałam, że nigdy nie jechałam samochodem z automatyczną skrzynią biegów host mama zaniemówiła :o ! ha ha :D
Rozmawialiśmy jakieś 40 minut. 

Potem było jakieś 40 maili i coraz bardziej czułam, że nadajemy na podobnych falach, a jako że host mama będzie cały czas w domu - innej opcji być nie może !

Cały czas rozmawiałam jeszcze z pierwszą rodzinką,, odniosłam wrażenie, że host mama mnie polubiła, że chciała cały czas być w kontakcie, ale nie czułam jej przekonania, że to mnie by chciała wybrać, mimo że gdy zapytałam powiedziała, że tylko ze mną rozmawiają dłużej.. Może dlatego, że nie widziała mojego przekonania?

Umówiłam się z drugą rodzinką na drugą rozmowę. Najpierw było kilka pytań a potem host mama powiedziała:
"OK! Can we go to this official part?
We were talking and we decided that you are our favourite one, and you will be the best fit for us..And we would like to ask you if you want to be our au pair? :D"
A ja powiedziałam, że tak tak tak :D !
N. (mama) była tak szczęśliwa, że nawet nie zdążyłam jej wysłać maila z podziękowaniem, ona pierwsza mi wysłała ! :D Załączyła nawet taniec szczęścia, który wykonała po naszej rozmowie !


Tak oto wybrałam DRUGĄ rodzinkę z którą rozmawiałam :D
Najpierw miałam moment zawahania czy nie za szybko, ale uznałam, że skoro tak mi podpowiadała intuicja to tak miało być ! :D
I  będzie jeszcze bardziej suuuuuper !




Wypełniłam cały wniosek o wizę i zapłaciłam. Zajęło mi to tysiąc razy więcej czasu niż powinno.:/ Myślałam, że zwariuję !

Zostało mi tylko umówić się na termin rozmowy ! Yeaaaahhhh !


Mogą Cię również zainteresować:

4 komentarzy

  1. Tę pierwszą rodzinę, o której pisałaś też miałam na profilu. Jak się okazuje sporo dziewczyn miało z nimi do czynienia. Gratuluję matchu! Wszystko brzmi świetnie, mam nadzieje, że będzie Ci u nich dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni mi mówili, że są w trzech agencjach i gadają z kilkoma dziewczynami. :-)
      Zresztą w ciągu 2 lat mieli 6 au-pairek - w tym dwie w ciąży - także mieli wesoło ! Ja bym chyba już miała dość szukania :-P
      I dzięki ! Też mam taką nadzieję :-)

      Usuń
  2. ale super sprawa :)
    kurde o tej pierwszej rodzince to jest juz głośno od jakiegoś czasu - praktycznie co druga - trzecie dziewczyna na blogu opisuje właśnie tę rodzinkę :P

    Świetnie, że udało Ci się znaleźć ten PM :) Powodzenia z WIZĄ!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, chyba są znani :-P Moje pytanie zatem, czemu nikt ich nie wybrał? Dzieci według mnie przesympatyczne mają :-)

      Dzięki ! Trochę już się denerwuję, bo to za dwa dni...!

      Usuń

Szukaj na tym blogu

Subscribe